Kim jesteśmy

Poznaj naszą historię (króciutko)
I dowiedz się, jak się z nami skontaktować
Jak to się stało, że antybąkowa bielizna zawitała do Polski?
Wiatrodyskretni to nie jest zwykły sklep. To projekt, który zrodził się z osobistych doświadczeń i realnej potrzeby odzyskania spokoju ducha w codziennych sytuacjach.

Długa droga
Każde z nas długo poszukiwało na własną rękę rozwiązania problemu gazów jelitowych.
Na początku było nas troje: Agata, Kasia i Adam. Adam zna się na finansach, podatkach i biznesplanach. Kasia jest dietetyczką, a Agata potrafi zrobić stronę www i podłączyć do niej sklep internetowy.
Ale połączyło nas co innego: połączyło nas to, że wszyscy troje wiemy, czym są problemy jelitowe. Razem postanowiliśmy wydać walkę wzdęciom i gazom. Bąkom czasem tak krępującym, że z rozpaczy piekły nas policzki.

Z początku, każde z nas na własną rękę zaliczyło długą wojnę z tą krępującą dolegliwością.
Każde z nas wypróbowało też mnóstwo suplementów i leków. Każde stosowało różne diety na przemian z głodówkami. Niektóre z diet nawet działały, ale…
Pomagały tylko tak długo, jak długo odmawialiśmy sobie praktycznie wszystkiego. Wystarczył jeden kęs czegoś, co po prostu smakuje i… znów w firmie wszyscy wiedzieli, że ktoś z nas sobie podjadł. Zapach nie zostawiał żadnych wątpliwości.


Szukaliśmy sposobów, by ten brzydki zapach zamaskować. Kadzidła, specjalne perfumy i spraye do pomieszczeń, olejki eteryczne – to wszystko pomagało, ale… tylko stacjonarnie. A co z wyjściem do kina, restauracji, biura, na randkę czy podróżą autobusem?
Kiedyś podczas rozmowy, Adam rzucił żartem “a może stwórzmy majtki, które wchłaniają zapachy?”. Najpierw był wybuch śmiechu, ale potem zaczęliśmy szukać i… okazało się, że takie majtki już istnieją. Produkuje je brytyjska firma Shreddies, a sercem ich działania (skutecznego!) jest medyczna technologia z aktywnym węglem, ZORFLEX®
Odkrycie antybąkowej bielizny było dla nas PRZEŁOMEM. Zamówiliśmy kilka par majtek, by je wypróbować. Nasze trwożne nadzieje szybko przerodził się w zachwyt: bielizna działa, a my… My nareszcie mamy wybór.
Wtedy zrodził się pomysł, by sprowadzać antybąkową bieliznę do Polski. Przecież każdy puszcza bąki, każdy potrzebuje się czasem zabezpieczyć. Osoby z problemami jelitowymi i trawiennymi (takie, jak my) potrzebuję tego zabezpieczenia jeszcze bardziej.
I zaczęło się: Kasia pozytywnie oceniła zapotrzebowanie na taką bieliznę wśród tzw. populacji. Adam zrobił biznesplan, policzył wszystko i skontaktował się z producentem. A Agata wymyśliła nazwę Wiatrodyskretni, a potem postawiła stronę i zbudowała sklep.

Majtki na bąki zostały opracowane przez naukowców. Wykorzystują nie “stare ludowe metody”, ale wiedzę z zakresu chemii i fizyki. A dokładniej, wykorzystuje właściwości aktywnego węgla – jego ponadprzeciętną porowatość. Te właściwości pozwalają mu na przyłączanie różnych cząsteczek, w tym też zapachowych cząsteczek z gazów jelitowych.

Nowoczesna technologia
Medyczny filtr ZORFLEX® jest osiągnięciem naukowym
Naukowcy musieli pogłowić się chwilę, by opracować technologię, pozwalającą zamienić węgiel aktywny w materiał. Ale potrzeba była istotna: poszukiwano materiału, z którego można szyć kombinezony dla ludzi, pracującym w skażonym chemicznie środowisku. Tak powstał ZORFLEX®, materiał z aktywnego węgla. Miał służyć celom militarnym.
Potem ZORFLEX® został zaadoptowany przez medycynę: stosowano go w opatrunkach na niegojące się rany, jako ochronę przed brzydkim zapachem (takie rany pachną przykro i silnie) oraz jako barierę dla bakterii (aktywny węgiel ma właściwości przeciwbakteryjne).

Wykorzystanie materiału ZORFLEX® w antybąkowej bieliźnie było pomysłem pewnego angielskiego biznesmena, który sam cierpiał na zespół jelita drażliwego. Wymyślona przez niego bielizna została przebadana i… testy wypadły świetnie!
Od tamtej pory minęło kilkanaście lat. Antybąkowa bielizna jest znana i ceniona w Anglii, Irlandii, Niemczech, Czechach. A teraz także w Polsce. Nareszcie!
Bardzo nas cieszy, że chcesz się z nami skontaktować! To znaczy, że zainteresowała Cię antybąkowa bielizna. Wspaniale!
Antybąkowa bielizna to stosunkowo nowy wynalazek, masz więc prawo mieć całe mnóstwo pytań.

Nasza mała firma nazywa się Wiatrodyskretni Adam Domański.
Adres rejestrowy firmy to
ul. 1 Maja 3, 05-281 Urle
NIP 824-117-59-17
REGON 142935344.
Adres rejestrowy oznacza, że tutaj mieści się nasza księgowość. To NIE JEST adres do zwrotów!

Wiadomość wyślij na adres
info@wiatrodyskretni.pl
Zadzwoń do naszej Obsługi Klienta na numer
+48 780 488 817
(działamy od poniedziałku do piątku,
11:00-19:00)
Albo skorzystaj z poniższego szybkiego formularza kontaktowego

Nowoczesna technologia
Medyczny filtr ZORFLEX® jest osiągnięciem naukowym
Wszystkim drażliwcom, wrażliwcom i nerwusom którzy na sytuacje stresowe reagują wzmożoną aktywnością jelit. Takich osób jest całkiem sporo — bo wzmożona aktywność jelit w stresie to naturalna reakcja organizmu. Na rozmowie kwalifikacyjnej czy na randce lepiej jest mieć pewność, że choć jelita drżą z niepokoju, nie da się tego niepokoju wyczuć.
Każdemu, kto gdzieś podróżuje – od taksówkarza, który spędza cały dzień w taksówce i nie chce, by wsiadający pasażer poczuł, że w powietrzu wisi coś na kształt wczorajszego kebabu, po turystę, który wybiera się w podróż samolotem. Samolot wzlatuje w rejony, w których ciśnienie jest niższe, a wtedy rozszerzają się gazy. Tak, również te w brzuchu – więc wzdęcia w samolocie to rzecz normalna i nieunikniona. Ale jak uwolnić gazy, skoro się wie, że okna otworzyć się nie da i to, co się wydostanie, zawiśnie w powietrzu na kilka ładnych godzin? Załoga, która wita samolot na lotnisku, losuje, kto otwiera drzwi od samolotu – bo to, co ich wtedy owiewa, można potraktować jako element pracy w trudnych warunkach… Eh, gdyby tylko wszyscy latali w antybąkowej bieliźnie…
Ludziom w związkach wszelkiego rodzaju. Tym świeżo randkującym i bardzo dbającym o to, jakie zrobią wrażenie. Tym, którzy się już przymierzają do mieszkania razem, ale jeszcze nie chcą, aby proza życia zawitała do ich związku za sprawą zapachu gazów i bąków. Tym, będącym w związkach ze stażem, ale na odległość (po co psuć spotkania brzydkim zapachem)… Ale też będącym ze sobą już długo i dzielących wspólną kołdrę — bo pod wspólną kołdrą nie musi brzydko pachnieć, a wiadomo, że bąki puszczamy wszyscy (zwłaszcza podczas snu)
