fbpx
podróż samolotem wnętrze samolotu

Bezpieczna podróż samolotem – czyli zanim wsiądziesz na pokład

Poznawanie dalekich krajów to nie tylko radość, ale i ryzyko. Wielogodzinna podróż, która się łączy z taką wyprawą, może okazać się groźna. Sprawdź, co na Ciebie czyha i nie daj się zmorom zdrowotnym!


Podróż samolotem do Indii i podróż samolotem do Australii mają dwie wspólne cechy: zapłacisz sporo za bilet i spędzisz wiele godzin w powietrzu. To pierwsze zaboli tylko Twój portfel, ale to drugie może się okazać groźne dla Ciebie. Dotyczy to zresztą nie tylko samolotu, a też wielogodzinnej wyprawy autokarem czy samochodem – więc zdrowotne ryzyko dotyczy również turysty, który przedziera się ze Szczecina do Szczyrku. Wszystkie wyliczone środki lokomocji łączy bowiem to, że w każdym z nich przesiedzisz sporo czasu. Czyli praktycznie bez ruchu. A to sprawia, że rośnie ryzyko rozwoju zakrzepów, które mogą się formować w żyłach głębokich.


Podróż samolotem i zakrzepy

Podróż samolotem to wielogodzinne siedzenie, a takie siedzenie sprawia, że krew krąży wolniej. A gdy krąży wolniej lub zalega w naczyniach, krwinki mogą się zlepiać, formując zakrzepy. Gdy taki zakrzep trafi na węższe naczynie, może je zapchać. W ten sposób rozwija się choroba, zwana zakrzepicą. Jeśli zatkane zostanie naczynie np. w nodze, wokół zakrzepu uformuje się stan zapalny, z bólem, zaczerwienieniem i wyraźnym ociepleniem chorego miejsca. Z taką formą zakrzepicy medycyna nieźle sobie radzi. Ale jeśli zakrzep uformuje się wyżej, w brzuchu lub klatce piersiowej, może zatkać którąś z głównych arterii w płucach. Wtedy mówimy o zatorze płucnym – a ta przypadłość może się, niestety, skończyć fatalnie. Pociąg jest w sumie najmniej groźny z punktu widzenia krążenia, ponieważ w pociągu można się wybrać do Warsu lub poprzechadzać się po korytarzach. Autokar i samochód robią czasem przerwy, natomiast w samolocie szanse na rozprostowanie nóg są małe.


Zakrzepy w podróży – kto jest zagrożony?

Zakrzepy grożą właściwie wszystkim osobom, skazanym na wiele godzin siedzenia. Ale czasem ryzyko zakrzepicy jest wyższe. Kiedy? Zakrzepy są realnym zagrożeniem, jeśli:

  • – zdarzyły się już wcześniej Tobie lub osobom w Twojej rodzinie,
  • – palisz papierosy,
  • – masz nadwagę lub otyłość,
  • – bierzesz jakiekolwiek leki, zawierające syntetyczny estrogen (pigułka antykoncepcyjna lub hormonalna terapia zastępcza),
  • – masz zaburzenia krzepnięcia w kierunku podwyższonej krzepliwości krwi,
  • – masz lat 40 lub więcej,
  • – ryzyko podnosi też zabieg chirurgiczny w ciągu ostatnich trzech miesięcy lub uraz z uszkodzeniem naczynia krwionośnego,
  • – jesteś w ciąży lub do 6 tygodni temu urodziłaś dziecko.

Dotyczy Cię którykolwiek z wymienionych przypadków? Zatem nie lekceważ ryzyka! Każdy podróżnik powinien podjąć odpowiednie kroki profilaktyczne, jednak osoby z grup ryzyka po prostu MUSZĄ to zrobić, muszą zastosować wszystkie możliwe metody zapobiegania zakrzepom.


Co możesz zrobić?

Przygotuj się, zanim jeszcze wsiądziesz do samolotu. Co najmniej dwa tygodnie przed wylotem zacznij przyjmować suplement z diosminą i hesperydyną – to usprawni Twoje krążenie i pracę naczyń krwionośnych. Przed samą podróżą zażyj aspirynę. Niezłym pomysłem może być wsmarowanie w łydki żelu przeciwko opuchliźnie nóg (powinien zawierać hesperydynę lub wyciąg z kasztanowca – dostaniesz w każdej aptece). Kupując bilet, poproś o fotel, przy którym będziesz mieć więcej miejsca na nogi. Podczas lotu pij dużo wody – małymi łyczkami i powoli. Wtedy płyn wypełni łożysko naczyniowe, zamiast przelecieć prosto do nerek. Dużo wody to też regularne wyprawy do toalety – ale akurat w tym przypadku to działa na Twoją korzyść, bo zmusi Cię do wstania i przejścia się po samolocie. Unikaj alkoholu, ten trunek sprzyja zakrzepicy. Siedząc, ruszaj stopami, wciskaj na przemian palce i pięty w podłogę, zwijaj i rozwijaj palce u stóp. Weź ze sobą piłkę do tenisa i rób nią sobie masaż ud i łydek oraz turlaj piłkę na przemian stopami. Nie siadaj z nogą na nodze, miej luźne ubranie, a na łydki załóż specjalne, przeciwżylakowe (uciskowe) skarpety (kupisz je w aptece).


Podróż samolotem i problemy z brzuchem

Kolejną zmorą, którą niesie podróż samolotem, są wzdęcia. Wysoko w powietrzu ciśnienie jest znacznie niższe. A kiedy ciśnienie jest niskie, rozszerzają się gazy – także te w jelitach. I prawdziwą plagą podróżnych (a także personelu pokładowego) są wzdęcia. Wstrzymywane, niechybnie wywołują kolki – czyli dyskomfort i ból brzucha. Nic fajnego…. W dodatku wielogodzinne siedzenie to też ugniatanie brzucha. Bezruch i owo ugniatanie sprawiają, że jelita pracują wolniej, a więc mniej sprawnie transportują swoją zawartość. A zalegająca w jelitach zawartość „perfumuje” gazy. Jest ich więc nie tylko więcej, niż zazwyczaj, ale też mogą się okazać bardziej cuchnące. I jak się ich pozbyć? Uwolnić? Raczej nie, bo nie masz gdzie uciec, okna też nie otworzysz. A siedzenie ze wzdętym brzuchem i kolką… To raczej nie będzie komfortowa podróż samolotem.


Spacer z „popuszczaniem”

Personel samolotowy jest uczony na szkoleniach z medycyny lotniczej, by takiej zgiętej z bólu osobie poradzić krótki spacer po samolocie i stopniowe wypuszczanie gazów – miłosiernie: troszkę tu, troszkę tam… Dyskretnie i nie w jednym miejscu, bo inni też chcą oddychać. Jest jednak sposób, by uniknąć tej męczarni – załóż na podróż antybąkową bieliznę. Jest to specjalna bielizna, wyposażona w tylnej części w tkaninę, utkaną z aktywnego węgla. Aktywny węgiel posiada zdolność przyłączania różnych substancji chemicznych – między innymi tych, które nadają zapach wiatrom. Puszczenie bąka w takiej bieliźnie skończy się tym, że na zewnątrz przedostanie się wyłącznie ciepłe powietrze – ale nie przejdzie żaden zapach.


Profilaktyczna dezynfekcja

Samolot to mała przestrzeń, w której jesteśmy zamknięci razem z kilkuset innymi osobami. Zatem podróż samolotem to wiele godzin, spędzonych – dosłownie! – w metalowej beczce z bakteriami, wirusami i grzybami. Jak nie złapać infekcji? Nie kieruj na twarz strumienia powietrza z wentylacji, ponieważ w samolocie powietrze krąży w obiegu zamkniętym, a mikroby razem z nim. Weź ze sobą do samolotu żel antybakteryjny (dezynfekujący) i antybakteryjne chusteczki (np. takie jak te TUTAJ). Przetrzyj tymi chusteczkami poręcze fotela, stolik przed Tobą i ten fragment fotela, na którym oprzesz głowę (i w ogóle wszystkie powierzchnie, z którymi będziesz mieć kontakt). Przejrzyj też nimi przed użyciem deskę w toalecie (jeśli nie masz ze sobą jednorazowych nakładek na toaletę). Pamiętaj też, że antybakteryjnym żelem trzeba od czasu do czasu potraktować dłonie, ponieważ infekcja do organizmu dostaje się najczęściej za pośrednictwem dłoni, dotykającej ust, nosa lub oka..


Miejsce z widokiem

Jeśli chcesz zminimalizować okazję spotkania z cudzymi wirusami, zaplanuj podróż samolotem przy oknie. Według obliczeń wielu naukowców oraz danych WHO, zasięg większości wirusów wynosi jeden, maksymalnie dwa rzędy od rozsiewającej je osoby. Im dalej od centralnej osi samolotu, tym większe prawdopodobieństwo, że do Ciebie już żaden wirus nie dotrze.

Naukowcy z FlyHealthy Research Team, z ramienia Emory University, w 2018r badali zachowanie pasażerów i załogi dziesięciu międzykontynentalnych lotów amerykańskich, trwających od trzech do pięciu godzin. Obserwowali, jak podczas podróży smaolotem ludzie poruszali się po jego wnętrzu. Zwracali też uwagę na rodzaj i długość interakcji międzyludzkich – zarówno pomiędzy pasażerami, jak i pasażerami a załogą; przygladali się także kontaktom członków załogi między sobą. Badacze chcieli zebrać dane, pozwalające stworzyć szacunki, dotyczące ryzyka przekazywania zarazków w trakcie podróży samolotem. Okazuje się, że siedzący przy przejściu pasażerowie mają średnio kontakt z innymi ludźmi aż 64 razy podczas lotu; podczas, gdy siedzacy przy oknie pasażerowie wchodzili średnio w kontakt z 12 osobami. A im więcej kontaktów, tym więcej okazji, żeby coś złapać, więc i ryzyko zarażenia większe. Na pociechę: naukowcy zauważyli, że owo ryzyko zarażenia rośnie, gdy przebywa się w bezpośrednim sąsiedztwie zakażonej osoby przez co najmniej 10 minut. To oznacza, że – nawet jeśli masz miejsce przy samym przejściu – ryzyko, że zarażą Cię czymś szybko przechodzący obok inni pasażerowie, jest relatywnie niskie. No, chyba że kaszlną lub kichną właśnie wtedy, kiedy są na Twojej wysokości…

Niestety, to nie zawsze się sprawdza, ponieważ niektóre wirusy rozprzestrzeniają się trudniej, a inne łatwiej. Powyższy model obowiązuje przy założeniu, że wirus rozprzestrzenia się typową drogą kropelkową, a nie w postaci suchego aerozolu. Przykładowo: grypą, która rozsiewa się właśnie droga kropelkową, chora osoba „obdaruje” dwie osoby w prawo, dwie w lewo, trzy w przód i dwie do tyłu. Ale już ktoś chory na odrę, „rozda” wirusa całemu samolotowi – bo odra jest niezwykle zakaźna. Jest to związane z charakterystyką danego wirusa.


Co to znaczy droga kropelkowa?

Większość wirusów rozprzestrzenia się w przestrzeni w specjalnym „nośniku”: w maleńkich cząsteczkach śliny lub innych wydzielin, rozpylanych w powietrzu przez chorą osobę podczas kichania lub kaszlu. Te cząsteczki śliny i wydzielin opadają na różne przedmioty (pasażerski stolik, poręcz fotela, włącznik światła) i tam czekają, aż dotkniesz ich dłonią. Do organizmu dostają się już z Twoją pomocą: gdy dłonią z wirusem dotkniesz ust, nosa czy oka – miejsca, w którym jest śluzówka – przeniesiesz tam wirusa. Tak właśnie najczęściej dochodzi do zakażenia. Znacznie rzadziej wystarczy po prostu wdychanie powietrza z unoszącymi się wirusami – rozprzestrzeniać się w postaci suchego aerozolu potrafi niewiele chorób (m.in. wspomniana odra).


A co z koronawirusem?

W tej chwili (02.02.2020) niewiele wiadomo na temat łatwości rozprzestrzeniania się nowego koronawirusa, ale medyczne autorytety przychylają się do opinii, że jego zakaźność jest podobna do zakaźności wirusów typowej grypy. Taki wniosek wyciągają z obserwacji innych typów koronawirusa – bo wprawdzie obecnie atakuje nas nowa jego odmiana, ale sam wirus jest znany naukowcom już od kilku lat. A to oznacza, że najpewniej rozprzestrzenia się droga kropelkową, więc najłatwiej jest go złapać, dotykając zakażonych powierzchni. Tym bardziej, że – zdaniem naukowców – może przetrwać na różnego typu powierzchniach od trzech do 12 godzin. Zatem najlepiej trzymać się w odległości od półtora metra do dwóch metrów (zdaniem dr Emily Landon z Univesity of Chicago Medicine) od potencjalnie chorej osoby.


Tego pilnuj!

W przypadku większości chorób wirusowych ryzyko zakażenia zmniejsza przestrzeganie podstawowych zasad higieny, a więc:

– przetrzyj chusteczką antybakteryjną wszystkie powierzchnie, których będziesz dotykać. Dla pewności możesz je przetrzeć nawet 2-3 chusteczkami;

– myj dokładnie ręce – mydl je dokładnie, włącznie z przestrzeniami między palcami oraz z nadgarstkami, przez co najmniej 20 sekund;

– do osuszenia dłoni użyj własnej chusteczki higienicznej lub jednorazowego ręcznika. Nie korzystaj z publicznego ręcznika, nie korzystaj też z suszarki do rąk;

– koniecznie często i dokładnie myj ręce, mycie dłoni jest skuteczniejsze, niż wcieranie w nie żeli dezynfekujących. Żelu dezynfekującego użyj po umyciu, a nie zamiast – jeśli tylko masz taką możliwość;

– unikaj dotykania twarzy, – nosa, oczu, ust. Według badań, średnio dotykamy twarzy aż 19 razy na godzinę. Musisz nauczyć się kontrolować odruch dotykania twarzy i zacząć robić to (a raczej nie robić) bardziej świadomie.



majtki bielizna pochłaniająca wiatry i gazy
Antybąkowa bielizna skutecznie pozbawi zapachu śmierdzące gazy w jelitach. Całkowicie! Przepuści wyłącznie ciepłe powietrze.

Zainteresował Cię ten wpis? Rzuć więc okiem także na te teksty:

10 super gadżetów, które warto mieć

Niezbędnik kierowcy – to zawsze powinieneś mieć ze sobą w aucie

Na podróże – te duże – 11 dobrych rad

Bezpieczna podróż? Twoje zdrowie prosi: pamiętaj o TYM!

Zespół jelita drażliwego w podróży – 7 ważnych rad

Najzdrowsza bielizna świata


super jest ta bielizna anytbąkowa - testimonial Urszula

Szkoda, że tak późno o nich usłyszałam!

Super bielizna. Dowiedziałam się o niej niedawno, a szkoda, bo każdy powinien wiedzieć, że w ogóle są takie możliwości. Żałuję, że dowiedziałam się dopiero teraz, bo ta bielizna oszczędziłaby mi mnóstwo stresu i zakłopotania. No, ale lepiej późno, niż wcale. Ale wracając do tematu: ja, chora na zespół jelita drażliwego, uwielbiam te majtki 🙂

Urszula M. z Warszawy
Wiatrodyskretni
5
2020-01-02T15:18:08+01:00
super jest ta bielizna anytbąkowa - testimonial Urszula
Super bielizna. Dowiedziałam się o niej niedawno, a szkoda, bo każdy powinien wiedzieć, że w ogóle są takie możliwości. Żałuję, że dowiedziałam się dopiero teraz, bo ta bielizna oszczędziłaby mi mnóstwo stresu i zakłopotania. No, ale lepiej późno, niż wcale. Ale wracając do tematu: ja, chora na zespół jelita drażliwego, uwielbiam te majtki 🙂 Urszula M. z Warszawy
majtki bielizna filtrująca bąki gazy

Idealne na podróże

Ta bielizna to"must have" każdego podróżnika. Często wiele godzin spędzam w samolocie. Lepiej to znoszę dzięki tej bieliźnie. Wolność od trzymania gazów to ogromna ulga dla brzucha!

Barbara K. ze Szczecina
Wiatrodyskretni
5
2018-11-30T21:48:00+01:00
majtki bielizna filtrująca bąki gazy
Ta bielizna to"must have" każdego podróżnika. Często wiele godzin spędzam w samolocie. Lepiej to znoszę dzięki tej bieliźnie. Wolność od trzymania gazów to ogromna ulga dla brzucha! Barbara K. ze Szczecina
majtki bielizna filtrująca bąki gazy

Super do samochodu

Genialne slipy. Jestem kierowcą taksówki. Lepiej, żeby w moim aucie w powietrzu nie było tego, co czasem muszę wypuścić - a kebaba lubię. Slipy anty bąkowe ratują sytuację.

Tadeusz M. Szczecin
Wiatrodyskretni
5
2018-11-30T21:48:31+01:00
majtki bielizna filtrująca bąki gazy
Genialne slipy. Jestem kierowcą taksówki. Lepiej, żeby w moim aucie w powietrzu nie było tego, co czasem muszę wypuścić - a kebaba lubię. Slipy anty bąkowe ratują sytuację. Tadeusz M. Szczecin
majtki bielizna filtrująca bąki gazy

Do biura

Od rana do wieczora jestem między ludźmi, pracuję na dużej sali. Odbieram telefony od klientów. Gazy muszą zaczekać, kiedy telefon dzwoni. Dzięki tej bieliźnie jest mi łatwiej w pracy.

Katarzyna A. Katowice
Wiatrodyskretni
5
2018-12-01T01:00:07+01:00
majtki bielizna filtrująca bąki gazy
Od rana do wieczora jestem między ludźmi, pracuję na dużej sali. Odbieram telefony od klientów. Gazy muszą zaczekać, kiedy telefon dzwoni. Dzięki tej bieliźnie jest mi łatwiej w pracy. Katarzyna A. Katowice

Super do spania

Mój chłopak śpi w bokserkach, które dostał ode mnie. Jemu jest bardzo wygodnie, a ja bardzo sobie naprawdę chwalę brak pewnych efektów. Polecam!

Eliza U. z Gdańska
Wiatrodyskretni
5
2019-05-30T22:42:01+02:00
Mój chłopak śpi w bokserkach, które dostał ode mnie. Jemu jest bardzo wygodnie, a ja bardzo sobie naprawdę chwalę brak pewnych efektów. Polecam! Eliza U. z Gdańska
5
Wiatrodyskretni


bielizna na nietrzymanie moczu reklama

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czekam na ten produkt! Zostaw nam swój adres email, a poinformujemy Cię, gdy towar się znów pojawi w sklepie.
Email Ilość Nikomu nie zdradzimy Twojego adresu email.
X
%d bloggers like this: